Zapobieganie nawrotom w święta

Zbliża się gorący okres świąt, długich weekendów, spotkań z rodziną. Gorący – bo szał zakupów, szał sprzątania, ciągła bieganina i stres. Święta, czy te zimowe, czy wiosenne, czy większe okoliczności rodzinne, to trudny okres dla każdego, a w szczególności dla osób uzależnionych. Cel świąt jest szczytny, pozwalają na chwilę refleksji, spędzenie większego czasu z rodziną. Dlaczego zatem jest tak niebezpieczny dla abstynencji?

Dobry nastrój jest złym doradcą

Przygotowania do świąt mają różny charakter. Sprzątanie, przystrajanie domu, wybieranie idealnej choinki, i robienie prezentów! Wszystko to jest miłe, poprawia nam nastrój. Do tego radosna muzyka w głośnikach i aż chce się żyć! W tym przyjemnym humorze nikt nie myśli o zagrożeniach, o nawrotach, o abstynencji, bo przecież wszystko jest super. Niestety, dobry nastrój, poza tym, że sprawia przyjemność, jest najgorszym doradcą. Zmniejsza uważność, ostrożność, co skutkuje nie tylko większą ilością wydanych pieniędzy, ale też podejmowaniem bardziej pochopnych decyzji co do zachowań narażających na wywołanie głodu czy nawrotu.

Niesienie pomocy jako objaw głodu

Za objaw głodu można już traktować chęć pomocy „kolegom”, z którymi wcześniej się spożywało środki psychoaktywne. Święta to czas niesienia pomocy, miłosierdzia, prezentów – te argumenty są bardzo dobrą racjonalizacją i kamuflarzem. Nawet osoby z wieloletnim stażem trzeźwienia muszą zachowywać ostrożność co do takich przemyśleń. Niewątpliwie jednak ten czas jest dobry na niesienie zadośćuczynienia.

Pierwsze święta w abstynencji

Szczególnie trudny czas szykuje się dla osób, które mają zamiar spędzić pierwsze święta w abstynencji i trzeźwieniu. Do tej pory czas świąt był okresem zmożonego picia, brania, grania czy robienia zakupów. Naturalnym jest więc, że nastrój okołoświąteczny może uruchamiać głód. Jak sobie z tym radzić? Przede wszystkim uświadomić sobie, co się dzieje z organizmem, w jakim kierunku idą myśli. Mówić o swoich obawach, potrzebach. Przydatne jest uczęszczanie na grupy wsparcia – do klubu czy na mitingi. Ważne jest utrzymywać kontakt z kimś bliskim, wspierającym w trzeźwieniu, i z nim dzielić się swoimi doświadczeniami, ale też prosić o informacje zwrotne na temat zaobserwowanych niepokojących objawów zachowania.

Święta w rodzinie z problemem uzależnienia

A co z osobami, które nie zdecydowały się na abstynencję? Święta dla osób w czynnym uzależnieniu to raj – społeczne przyzwolenie na zakupowe szaleństwo, na spożywanie alkoholu, ale też mniejsza czujność (np. z powodu troski o dobre przygotowanie się do świąt) na inne zachowania nałogowe w otoczeniu, jak nadmierne korzystanie z komputera, zaszywanie się w kasynach czy salonach gier. Osoby współuzależnione „nie chcą wyciągać brudów” przed świętami i w czasie świąt, chcą spędzić ten czas w spokoju i rodzinnej atmosferze, udając, że nic się nie dzieje. I o ile mogą siebie okłamywać przez cały miesiąc, o tyle ich napięcie w same święta już nie wytrzymuje, dochodzi do kłótni, a nie jednania się przy stole wigilijnym. Dlatego warto o siebie zadbać, przed, w trakcie, jak i po świętach, korzystając z grup wsparcia i terapii.

Trzeźwe święta

Dobrze wykorzystany czas przedświąteczny to taki, który zachowuje równowagę. To znaczy taki, w którym niewiele się zmienia względem innego okresu w ciągu roku – regularna praca, uczęszczanie na mitingi czy terapię, spędzanie czasu z rodziną, dbanie o siebie. Planowanie dnia, tygodnia, zaplanowanie kupowania prezentów, robienie świątecznych zakupów pozwoli zapobiec przed niechcianymi sytuacjami. Dobry plan, to połowa sukcesu. Zrealizowany plan – to sukces.